Kategorie: Wszystkie | Przypadki życia codziennego | Wiersze
RSS
poniedziałek, 31 stycznia 2011
12.
Ferie były i się skończyły. Czas znów wziąć się do roboty i pracować na ocenę końcową ^^

Ciężko było dziś wstać. W ciągu dwóch minionych tygodni kładłem się spać o godzinie ~05.00 a wstawałem o ~11.00 i było fajnie. Większość czasu spędzone z moją kochaną M. (powoli do nas dociera, że ten związek jest tak bardziej na poważnie niż młodzieńcze zakochanie). Poza tym? Dużo czasu spędziłem też z moim przyjacielem K. - wspólne wypady na piwo, męskie wieczory i... plotki ^^ Wierzcie lub nie, ale faceci też to robią choć rzadziej się do tego przyznają. Nic wielkiego w ferie nie robiłem. 

Kolejny news choć niepewny - prawdopodobnie będę się przeprowadzał z rodzinką z Malborka do Gdańska. Wszystko przez moje studia (mógłbym dojeżdżać, bo z orzeczeniem dojazdy mam za darmo tylko, że mama się uparła) szkoda byłoby pożegnać się z tym miastem. Mieszkam tu od urodzenia...
piątek, 14 stycznia 2011
Cinema
Ogólnie jest dobrze. Ostatnie dni szkoły upłynęły pod znakiem "byle do ferii". No i się doczekałem. Jutro będę mógł odespać ^^

Dziś byłem z moją M. w kinie na "Paranormal Activity 2". Jak zwykle na horrorach ja bałem się bardziej niż ona ale cii... Film tak samo jak pierwsza część - nudny. Przez 3/4 czasu nic się nie działo. W końcówce "akcja" trochę przyśpiesza jednak uważam, że twórcy się nie postarali. Jak na nasze Malborskie "kino" było dość przyjemnie, choć gdyby nie moja M. to bym tam nie usiedział. Inna sprawa, że zapłaciłem za bilet 7 zł :)

Poza tym jeszcze dwie rzeczy które rzuciły mi się ostatnio w oczy:
1. Pierwszeństwo mają te osoby które wysiadają z autobusu, a nie te które wsiadają. Miałem dziś okazję upomnieć o to faceta ok. 60 lat! I jeszcze czi ludzie potrafią mieć pretensje po zwróceniu uwagi...
2. Ludzie sprzątajcie odchody swoich pupili z chodnika. Ostatnio idąc chodnikiem muszę bardziej uważać na "kupę" niż na to, by się nie pośliznąć na lodzie...

Powtórzę - społeczeństwo głupieje. Nie wiem czy to fakt postępu technicznego i tego, że dzięki temu człowiek jest wyręczany z coraz to większej liczby podstawowych czynności czy też przez to co wpaja nam telewizja... Gdzie się podziały pierwsze bajki Walt'a Disney'a? Nic tylko Naruto, Dragon Ball i inne badziewie...

A przyznam się, że gdybym miał gdzie i kiedy oglądać "Strusia pędziwiatra", "Tom'a i Jerry'ego", "Myszkę Miki", "Mulan" itd. to bym siedział przed telewizorem całymi dniami mimo tergo, że jestem chłopakiem i mam prawie 19 lat. Serio!
sobota, 08 stycznia 2011
Pachnidło
Wczoraj doszedłem do wniosku, że zapach kobiety może ujarzmić każdy zmysł mężczyzny. Trochę to nie fair ale dobrze mi z tym :)
środa, 05 stycznia 2011
Dziwny dzień.. W szkole dobrze - w końcu początek semestru (a wtedy to zawsze jakoś lepiej idzie). No i 5 z PP dostałem. Po szkole było trochę zmartwień. Moja M. poszła na urodziny do kumpla a on trochę się wstawił. Tylko 2 osoby stanęły na wysokości zadania i mu pomagały. W tym moja cudowna M. co się pomartwiłem to się pomartwiłem, ale wróciła i siedzi bezpieczna w domu. Ja jestem czasem trochę nadopiekuńczy, ale ona wie, że to z miłości do niej...
poniedziałek, 03 stycznia 2011
Umieram...
Zasnąłem o 3.00 chociaż położyłem się o 23.00... A wszystko przez mój nowy "nabytek" - zęby mądrości. Po co one komu? Nie są do niczego potrzebne... A boli, że hej! Mam nadzieję, że dzisiejszej nocy się wyśpię, bo jak będę tak miał do końca tygodnia to nie wyrobię...

Wstałem rano z łóżka (przyszło mi to z wielkim trudem) i ogarnąłem się trochę. Prysznic, śniadanie, kawa, spakować się i wio do szkoły na pierwsze lekcje po świętach. Były luzy. Pani od niemieckiego wyrozumiała - materiał wtłaczała do głów powoli :) Coś tam pozostało! Historia - lajtowy temat - powstanie ChRL i wojna Koreańska. Ale Polski... Dostaliśmy tekst maturalny - czcionka nr. 10 i tak dwie kartki A4. Coś o "Czystej formie". Szczerze? Nie zrozumiałem nic. Polonistka (wychowawczyni) to - mogę to spokojnie napisać - spoko babka. Ale tylko jako człowiek. Jako nauczycielka nie sprawdza się tak do końca. A może ja za dużo oczekuję? Chciałbym tylko jakiegoś ciekawszego prowadzenia zajęć, a nie tylko notatek dyktowanych z jej starego zeszytu. Te lekcje mnie nie wciągają, nie zachęcają do nauki a każdy scenariusz lekcji jest przewidywalny...
Muszę jeszcze napisać konspekt na maturę - "Wpływ miłości na wybory moralne człowieka jako temat w literaturze. Przedstaw jego ujęcia, analizując wybrane przykłady".
Zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. A całe święta siedziałem nad "Romeo i Julią", "Cierpieniami młodego Wertera" i "Kamizelką"...

Dość moich narzekań. Ta notka już jest i tak długa.
niedziela, 02 stycznia 2011
Come back
Nowy rok. I przypomniało mi się, że gdzieś w otchłani zwanej internetem zostawiłem swój elektronicznyZeszyt.
Jakoś tak się przyjęło, że należy (a przynajmniej dobrze by było) podsumować miniony rok i zrobić swój rachunek sumienia. Cóż. Nie zacznę się teraz spowiadać. Powiem tylko, że rok 2010 był bardzo potrzebny w moim życiu. Tyle. Zmieniłem się i to ohh - bardzo. Najbardziej odczuwają to chyba moi rodzice którzy dostrzegli teraz w moim życiu okres "buntu". A ja po prostu staram się im pokazać mój punkt widzenia. Oni uważają to za bunt, ale to zależy od punktu widzenia.
Szkoła? Czeka mnie matura. Wydaje mi się, że nie daje z siebie 100% mocy, ale mam jeszcze troszkę czasu. Nie jest tak źle - zdążę ogarnąć materiał (byle nie na ostatnią chwilę).

PS: Wróciłem. Nie wiem na jak długo. Ale wiem, że nie jest to ostatnia notka w najbliższym czasie. Miałem tu dwie znajome, i miło jest patrzeć, że one wciąż prowadzą swoje zapiski.

Pozdrowienia dla Eldki i Martitki2707 ^^

piątek, 27 sierpnia 2010
Przeprowadzka na czas nieokreślony